Akceptuję
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.
Czytaj więcej »
Relacje inwestorskie
Newsletter
Bądź na bieżąco z informacjami!
informacje handlowe
relacje inwestorskie
Prasa o nas

Rynek normalnieje


Trzeci kwartał był kolejnym w tym roku zakończonym przez nas zyskiem – mówi Wojciech Rybka, prezes Drozapolu-Profil.

Jakie wyniki osiągnął Drozapol-Profil w I półroczu 2010 r.?Końcówka 2010 r., podobnie jak i cały rok, jest dla branży stalowej udana. Ceny oraz popyt utrzymują się na stałym poziomie. Jest Pan tym zaskoczony?

Nie. Rynek normalnieje, gwałtowne skoki cen nie są na rękę nikomu. Poza tym magazyny nie są już tak zatowarowane jak w poprzednich latach. A i popyt, wbrew zapowiedziom, wcale nie osłabł tak znacznie. Oczywiście końcówka roku zawsze przynosi pewną korektę, zwłaszcza w sektorze prętów żebrowanych, ale 2010 r. jest pod tym względem wyjątkowy. Po spadku cen we wrześniu i październiku, obecnie widać oznaki zwyżek. To oznacza, że odbiorcy uznali aktualny poziom cen stali za atrakcyjny.

Branża stalowa szykuje się do kluczowego okresu w każdym roku – jesieni. Jak, Pana zdaniem, będzie kształtowała się koniunktura w najbliższych tygodniach?

Po pewnym zastoju w czerwcu i lipcu, które i tak moim zdaniem należały do udanych, widać coraz większy ruch i zwiększone zapotrzebowanie na wyroby hutnicze. Rosną ceny, zaczyna brakować niektórych asortymentów zwłaszcza w wyrobach płaskich, ale i prętach. Ograniczenia w produkcji hut dopełniają obrazu branży. Według mnie czekają nas kolejne podwyżki, tym bardziej, że w sierpniu ceny złomu znacznie poszły w górę. Zapowiada się zatem gorący koniec lata i początek jesieni w branży. Nasza firma liczy na kolejne zyski w tym okresie. Wyniki lipca i sierpnia tylko potwierdzają te oczekiwania.

Jakie, z punktu widzenia osiągniętych wyników, było dla Drozapolu-Profil drugie półrocze 2010 r.?

Drugie półrocze jeszcze trwa, więc nie czas na końcowe podsumowanie. Natomiast trzeci kwartał był kolejnym w tym roku zakończonym przez nas zyskiem, co bardzo cieszy, zwłaszcza w obliczu gwałtownej obniżki cen we wrześniu. Jeśli w ostatnich miesiącach 2010 r. nie nastąpi jakieś niespodziewane załamanie pogody, może być to pierwszy od kilku lat rok, w którym wszystkie kwartały zakończymy zyskiem. Biorąc pod uwagę wyniki poprzednich lat jest to niewątpliwy sukces. Na pewno jednak znajdą się malkontenci, którzy uznają że mogło być jeszcze lepiej. My jednak cieszymy się z tego co jest.

Jeżeli miałby Pan opisać 2010 r. w kilku punktach, na co szczególnie zwróciłby Pan uwagę?

Po pierwsze, większa rozwaga – zarówno u producentów jak i dystrybutorów. Nie zwiększanie obrotu za wszelką cenę, ale osiągnięcie zysku było dla większości firm najważniejsze. Po drugie, niższe stany magazynowe i ostrożniejsze zakupy, często realizowane tylko pod zamówienia klientów. Po trzecie, stabilizacja finansowa w firmach. Ci którzy mieli upaść upadli, ci co przetrwali kryzys – działają dalej. Po czwarte, większa wiarygodność branży i ciekawe perspektywy na kolejny rok.

Jakie są główne cele do zrealizowania przez Drozapol-Profil w 2011 r.?

O tym będziemy mówić po zatwierdzeniu planów i budżetu na 2011 r. przez radę nadzorczą spółki. Na pewno celem nr 1 będzie poprawienie wyniku z 2010 r., a zwłaszcza osiągniętego zysku. Poza tym będziemy stawiali na dalszą rozbudowę sieci sprzedaży i magazynów oraz zwiększenie do 25 – 30 proc. całego obrotu wpływów z przetwórstwa i produkcji. Mamy też kilka pomysłów na nowe obszary działalności, ale o tym przy innej okazji.

Rozmawiał: AML


10.11.2010, www.puds.pl
Link został wysłany!

Kontakt dla inwestorów



Agnieszka

Łukomska

agnieszka.lukomska@drozapol.pl
Tel:  +48  52 326-09-58

Nieprawidłowe dane